Krótki wpis natury twitterowej.
Chodzi mi taki jeden stary song po głowie ostatnio cały czas i nie daje odpocząć. Pewnie dlatego, że to dobry song jest. Pewnie dla tego.. It’s poison, running through my veins.
Ryc.1 Alicja w Krainie Czarów. Lewis Carroll nigdy by się nie spodziewał, że Alicja to chłop z jajami. A Kraina Czarów pełna skóry i łańcuchów.
